Przejdź do treści
Dziennik · 15 października 2026

Pierwsze światło

Wieczory robią się długie, więc zaczynamy opowiadać. Klechdy po zmroku co tydzień aż do Zaduszek, Morskie legendy co dwa tygodnie.

Jest połowa października. Zmierzch przychodzi coraz wcześniej, a mgła coraz wcześniej schodzi z łąk. Dawniej to była pora, kiedy po robocie w polu siadało się przy piecu, ktoś dokładał do ognia i ktoś inny zaczynał mówić: o kumie, która przyszła z rozstajów, o skarbniku, co pilnuje kopalni, o umarłych, którzy nocą jadą szybciej niż żywi.

Te opowieści przetrwały, bo ktoś je kiedyś zapisał. Zbieracze sprzed półtora wieku chodzili od wsi do wsi i notowali je tak, jak je słyszeli: z gwarą, z nazwami pól i rzek, z całą grozą i całym humorem. Dziś wiele z nich zna się tylko w wersji wygładzonej na czytankę albo nie zna się wcale. My wracamy do tych zapisów i opowiadamy je od nowa, z tym, co zwykle po drodze ginie.

Klechdy po zmroku: co tydzień, aż do Zaduszek

Polskie bajki ludowe, te ciemniejsze. O Śmierci, która bywa kumą i dotrzymuje słowa. O strzygach, topielcach i południcach. O kwiecie paproci, za który trzeba zapłacić więcej, niż się myśli.

Nowy odcinek co tydzień. Wielki finał zostawiamy na Zaduszki, 2 listopada: noc, w którą według dawnych wierzeń umarli wracają do swoich kościołów i chałup, a żywi zostawiają im na stole chleb i uchylone drzwi. Trudno o lepszy wieczór dla tych opowieści.

Morskie legendy: co dwa tygodnie

Legendy z wybrzeży świata. Miasta, które poszły pod wodę za swoją pychę. Ludzie-foki ze szkierów Szetlandów, którzy na brzegu zrzucają skórę. Olbrzymy, co brodzą przez Bałtyk po kolana, i targi, które odbywają się tam, gdzie nikt żywy nie powinien zajść.

Nowy odcinek co dwa tygodnie.

Gdzie słuchać

Premiery wychodzą na YouTube, a każda ma tu swoją stronę: z rozdziałami, źródłami, linkami do starych skanów i uczciwą listą tego, co dopisaliśmy. Jeśli nie chcesz niczego przegapić, zapisz się na powiadomienia. Jeden krótki e-mail, kiedy zapala się nowe światło.

← Wszystkie wpisy